Wielkanocny wehikuł czasu – jak zmieniało się przygotowywanie świąt Wielkanocnych na przestrzeni stulecia

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 Pin It Share 0 0 Flares ×

Wielkimi krokami zbliżają się Wielkanocne przygotowania. Nasze ulice, wystawy i domy spowiją bazie oraz jajeczno-zajęcze dekoracje. Święto to to przede wszystkim czas zadumy nad tym co było, nad tym co jest i nad tym co dopiero nadejdzie dlatego chcemy dziś przenieść się wehikułem czasu do przeszłości, aby zobaczyć jak wyglądały przygotowania świąteczne na przełomie wieku XIX i XX, temu, w latach świetności PRL-u oraz jakie aspekty przetrwały do naszych czasów. Zwłaszcza jeśli chodzi o użycie technologii.

Pójdź mi żeś z izby na Pole”

Tradycyjne przygotowanie świąt zarówno dawniej, jak i współcześnie zaczyna się od sprzątania. 100 lat temu, zajęcie to przypadało wyłącznie kobietom. Na czas przygotowań, Panie wyrzucały mężczyzn z domów a same zajmowały się wszelkimi pracami gospodarskimi. Najbardziej popularne potrawy takie jak żur, kiełbasa, mazurki, makowce oraz oczywiście jaja pod różnymi postaciami, przetrwały do naszych czasów. Aby wykonać te dania, gospodynie musiały mieć nie lada zapał i chęć, ponieważ na przełomie XIX i XX wieku podstawowe sprzęty gospodarskie były luksusem, na który nie wielu mogło sobie pozwolić. W standardzie chłopskich domów było palenisko na środku izby oraz piec. W bardziej zamożnych domach kuchnie były lepiej zaopatrzone i posiadały szereg udogodnień.

dawniej

W tamtym okresie Wielkanoc była czasem obfitym w biesiadę i duże ilości jedzenia. Kto by w dzisiejszych czasach pomyślał aby piec wielkie prosie na niedziele wielkanocna? Dawniej, przygotowani świątecznego stołu wymagało dużej ilości pracy. Taki na przykład makowiec musiał być przygotowywany przez wiele godzin ze względu na konieczność przerobienia maku na ziarna, które dziś bez problemu możemy kupić w sklepie. Ciasta zagniatano ręcznie, kremy i sosy ukręcano za pomocą łyżek. Marynaty oraz zakwasy do zup i chleba, leżakowały od kilku nocy do kilku tygodni po to by uświetnić wielkanocne śniadanie. Generalne przygotowania do Wielkanocy trwały przez cały post i przeplatały się z wieloma tradycjami i zwyczajami, o których dzisiaj możemy tylko przeczytać w książkach. Przykładowo – Gospodynie wiejskie miały zakaz wypieku chleba od Niedzieli Palmowej aż do Wielkiej Niedzieli. W wierzeniach ludowych miało to sprowadzać suszę i niedostatek na całą wieś. Delikwentkę, która odważyła się złamać zakaz czekała kąpiel w rzece w raz z całym jej kuchennym ekwipunkiem.

Baranek z masła i jaja ze stemplami”

Przesuwamy się do przodu i lądujemy w czasach PRL-u. Przez ostatnie 50 -60 lat zwiększyły nam się możliwości i asortyment sklepów. Pojawiły się sprzęty, które skróciły czas spędzony na przygotowaniach. Palenisko zastąpiła nam kuchenka. Już nie musimy wyrabiać ciasta ręcznie ani zbierać ziaren maku. Możemy użyć miksera i torebki maku ze sklepu. Izba zamieniła się na przestronną kuchnie, którą możemy szybko posprzątać, przy pomocy odkurzacza – nie zmiotki. Jeśli odpowiednio długo postoimy w kolejce – możemy kupić drożdże, rodzynki i bakalie do ciasta, jaja z niezmywalną pieczątką a nawet mazurka z kandyzowanymi owocami bądź kilogram pomarańczy. Dzieci natomiast, uradujemy barankiem z cukru, który gotów jest połamać zęby.

prl

Musimy niestety zapomnieć o świniaku na świątecznym stole. Rządowe restrykcje i kontrola produkcji żywności w tamtym okresie, uniemożliwiała rozprowadzania tzw. „masy mięso-tłuszczowej” poza systemem reglamentacji. Najlepszym sposobem na obejście takiego zakazu była w tych czasach własna (nielegalna)hodowla bydła na działce bądź spędzanie świąt u rodziny ze wsi.

Barszcz z torebki i jajka 3D

dziś

Jak widać na załączonym obrazku ilość sprzętów potrzebnych do gotowania znacznie się zmniejszyła. Pojawiły się urządzenia wielofunkcyjne, dzięki którym wykonujemy prace kilka razy szybciej niż wcześniej. Dziś o Wielkanocy przypominamy sobie tydzień przed tym świętem. Gdyby się uprzeć – wszystkie składniki, potrawy i dekoracje możemy z powodzeniem zakupić lub zamówić. Najnowsza technologia chowa się w coraz ciaśniejszym ubraniu obudowy ułatwiając nam każdy aspekt przygotowywania jedzenia i sprzątania. Dziś nie bez powodu Polacy coraz bardziej niechętnie sięgają po mięso, które już dawno straciło status produktu luksusowego. Dziś mało która gospodyni potrafi zrobić prawdziwy żurek na zakwasie – nie wspomagany emulgatorami i innymi specyfikami. Nowe czasy wprowadzają nas też na wyższy poziom projektowania. Dziś z powodzeniem przy zakupie drukarki 3d możemy wykonać ciastka, figurki a nawet pisanki. Tak oto współczesność łączy się z tradycją. Miejmy nadzieje, że stare dobre zwyczaje będą miały swoją kontynuacje także i w przyszłości.

mosaicegg

Do wykonania grafik użyto zdjęć ze zbiorów: Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, fot. A. Wojtuń/Green Carrot., retro.pewex.pl, archiwum shapeways.

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 Pin It Share 0 0 Flares ×

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>