W stronę idealnego rosołu, który działa na zmysły

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 Pin It Share 0 0 Flares ×

Odpowiednio uwarzony rosół swoim smakiem, kolorem i zapachem potrafi sprawić cuda – rozgrzeje, uzdrowi i nasyci jednocześnie. Aby tak się stało, poznajmy niektóre z tajników jego przyrządzania.

Użyte słowo – uwarzony – pojawiło się nieprzypadkowo. Rosół się przyrządza długo, z typowym gotowaniem nie ma wiele wspólnego. Warto poświęcić jednak własny czas i zaangażowanie – efekt może być olśniewający. Zanim jednak staniemy się bohaterami rodzinnych opowieści o tym, jak to w czasie studiów staliśmy się mistrzami kuchni, potrzebna nam będzie niezbędna praktyka. Kuchnia zaprasza do środka!

Smak

Rosół to wywar z mięsa i warzyw. Proste, pożywne danie, którego przygotowanie trochę trwa. Zawartość mięsna to połączenie drobiu, wołowiny i wieprzowiny. Jeśli nie mamy trzech składników, wystarczą dwa, ograniczenie się do jednego co prawda da nam zupę rosołową, ale jej smak daleki będzie od ideału, do którego dążymy. Warzywa możemy dokupić sami patrząc na skład typowej włoszczyzny. Jeśli mamy dostęp do ziół, przyda się garść lubczyku. Cuda potrafi uczynić też dodatek selera naciowego. Oczywiście podstawowy zestaw przypraw jest obowiązkowy. W towarzystwie pieprzu, liścia laurowego i ziela angielskiego dobrze się też zaprezentują nasiona jałowca. Podobnie z przypaloną nad ogniem cebulą, która, wrzucona do garnka, doda intensywności.

autor: webvilla  źródło: unsplash.com CC-BY

autor: webvilla
źródło: unsplash.com
CC-BY

Kolor

Wszyscy wiemy, że barwa idealnego rosołu zbliżona jest do koloru żółtego. Aby nieco podrasować jego nasycenie, możemy posłużyć się kurkumą – nieduża jej ilość nie wpłynie na smak, a doda żółtego uroku całości potrawy w garnku. Co jednak zrobić, aby rosół był klarowny? Właściwie go przyrządzać! Do zimnej wody dodać składniki i powoli zwiększać jej temperaturę aż do zagotowania się. Rosołu nie można zrobić szybko – efektem takich starań będzie pełna mętów rosołopodobna ciecz. Jeśli na powierzchni pojawiają się burzyny, zbieramy je łyżką cedzakową. Jednak przy małym zakresie temperatury działanie to nie będzie konieczne. Jeśli odstraszają nas oka tłuszczu pojawiające się na powierzchni garnka lub talerza, możemy się ich pozbyć zbierając tłuszcz z oziębionego w lodówce naczynia. Aby nie dopuścić do zmętnienia zupy, osobno przygotowujemy makaron. Po przelaniu zimną wodą będzie czekał na włożenie do talerza i zalanie gorącym wywarem.

autor: Alvimann źródło: pixabay.com CC-BY

autor: Alvimann
źródło: pixabay.com
CC-BY

Zapach

Jeśli tylko nie zaburzymy proporcji mięsa i warzyw, otrzymamy wywar z odpowiednim aromatem, na który składają się nie tylko podstawowe składniki, ale też dodatek ziół. Te najmocniej pachną świeżo po zerwaniu i pocięciu – pietruszka i lubczyk przygotowane w ten sposób mogą znaleźć się na talerzach na białych chmurkach ugotowanego wcześniej makaronu. Zalane gorącym rosołem sprawią, że do jego zestawu zapachów dołączą świeże zioła – efekt będzie znakomity i tym bardziej wyczuwalny, im mniej użyliśmy wzmacniaczy smaku i aromatu w postaci kostek rosołowych. Czy efekt finalnych naszych starań ma przypominać zalaną wrzącą wodą Vegetę? Sami poszukujmy odpowiedniego smaku i zapachu. Kiedy opanujemy podstawy, możemy modyfikować przepis, z którego korzystaliśmy. W ten sposób stworzymy własny, unikalny, który będzie pierwszym skarbem opisanym w książce kucharskiej naszego autorstwa.

autor: tvol  źródło: foter.com  CC-BY

autor: tvol
źródło: foter.com
CC-BY

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 Pin It Share 0 0 Flares ×

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>